Klinika medycyny estetycznej chciała więcej rejestracji na zabiegi, ale każdy kontakt z formularza kosztował w reklamie aż 124,75 zł. Po serii zmian w kampanii koszt jednego zgłoszenia spadł do 6,54 zł, a liczba pozyskanych kontaktów wzrosła z 13 do 55. I to przy budżecie mniejszym o około 78%.
Reklama medycyny estetycznej na Facebooku i Instagramie rządzi się swoimi prawami, bo to wrażliwa branża, którą Meta trzyma pod szczególnym nadzorem. W tym case study pokazuję, jak z drogiej kampanii pozyskującej pojedyncze kontakty zrobiliśmy maszynę dowożącą tanie i regularne zapisy na zabiegi. Na konkretnych liczbach z konta, krok po kroku.
Punkt wyjścia: drogie kontakty i mało zgłoszeń
Na starcie kampania pozyskiwała kontakty, ale w tempie, które trudno nazwać opłacalnym. Z budżetu 1 621,71 zł spłynęło 13 zgłoszeń z formularza, każde po średnio 124,75 zł. Dla gabinetu, który chce zapełnić grafik zabiegów, to za mało i zdecydowanie za drogo.
Kontakty zbieraliśmy przez formularz kontaktowy bezpośrednio na Facebooku i Instagramie, więc problemem nie była strona. Składało się na niego kilka rzeczy naraz: słabo dobrane grupy odbiorców, kreacje, których nikt nie testował, i oferta, która nie dawała powodu, żeby zostawić swoje dane właśnie teraz.
Co zmieniliśmy w kampanii na zabiegi medycyny estetycznej?
Zaczęliśmy testować na poważnie. Zamiast jednej wersji reklamy puściliśmy w ruch wiele wariantów: różne grafiki, różne formaty (statyczne, karuzele, rolki) i różne grupy odbiorców. Dzięki temu szybko było widać, które połączenie przyciąga zgłoszenia najtaniej, a które tylko przepala budżet.
Optymalizowaliśmy konto na bieżąco. To nie była jednorazowa konfiguracja i pozostawienie kampanii samej sobie. Co kilka dni wyłączaliśmy słabe reklamy i grupy, a budżet przesuwaliśmy tam, gdzie kontakt był najtańszy.
Wprowadziliśmy akcję „zabieg miesiąca”. Co miesiąc wybieraliśmy jeden zabieg i promowaliśmy go w wyjątkowo atrakcyjnej cenie. Taka oferta działa jak magnes. Daje konkretny powód, żeby zapisać się teraz, a nie kiedyś, i dużo łatwiej zbudować wokół niej reklamę, która zatrzymuje kciuk w trakcie przewijania.
Przetestowaliśmy ofertę bezpłatnej konsultacji. Zamiast od razu sprzedawać konkretny zabieg, zapraszaliśmy odbiorców na bezpłatną konsultację, na której dobiera się zabieg do potrzeb skóry. Dla wielu osób to znacznie niższy próg wejścia, więc chętniej zostawiały kontakt. To także bezpieczniejszy komunikat w branży, w której Meta nie lubi obietnic konkretnych efektów. Pisałem o tym szerzej w artykule o tym, dlaczego Meta odrzuca reklamy i jak to naprawić.
Jakie były wyniki po zmianach?
Po wprowadzeniu zmian liczby wyglądały zupełnie inaczej.
Liczba pozyskanych kontaktów wzrosła z 13 do 55, czyli ponad czterokrotnie. Średni koszt jednego zgłoszenia spadł z 124,75 zł do 6,54 zł, a więc o około 95%, niemal dwudziestokrotnie. Najmocniej widać to w zestawieniu z budżetem, bo te wyniki osiągnęliśmy, wydając 359,47 zł zamiast wcześniejszych 1 621,71 zł, czyli o około 78% mniej.
Dlaczego koszt kontaktu spadł aż tak mocno?
Bo na taki wynik pracuje kilka rzeczy naraz. Testy pokazały, które kreacje i grupy odbiorców faktycznie przynoszą zgłoszenia, więc budżet przestał rozmywać się na to, co nie działa. Akcja „zabieg miesiąca” dała ludziom konkretny powód do zapisu, a bezpłatna konsultacja obniżyła próg decyzji. Kiedy reklama trafia do właściwej osoby, z właściwą ofertą i w bezpiecznym dla branży języku, koszt pozyskania kontaktu potrafi spaść kilkunastokrotnie.
Czy taki wynik powtórzy każdy gabinet medycyny estetycznej?
Dokładnie takich liczb nikt nie obieca, bo koszt kontaktu zależy od miasta, konkurencji, oferty i sezonu. Powtarzalny jest natomiast mechanizm. Regularne testy kreacji i grup odbiorców, stała optymalizacja, mocna oferta w stylu zabiegu miesiąca oraz niski próg wejścia w postaci bezpłatnej konsultacji obniżają koszt zgłoszenia w większości gabinetów, choć skala bywa różna. Podobny schemat, tyle że w sprzedaży e-commerce, opisałem w case study sklepu z kosmetykami.
Prowadzisz gabinet lub klinikę medycyny estetycznej i chcesz, żeby reklama dowoziła tanie i regularne zapisy na zabiegi? Najczęściej nie chodzi o większy budżet, tylko o lepsze testy, mocniejszą ofertę i komunikat dopasowany do zasad Meta. Sprawdź, jak wygląda współpraca i zobaczmy, co da się poprawić u Ciebie.
